Aeroklub Jeleniogórski
Aeroklub Jeleniogórski
Aeroklub Jeleniogórski
Aeroklub Jeleniogórski
Aeroklub Jeleniogórski

I Rajd Rowerowy Aeroklubu Jeleniogórskiego

 


I Rajd Rowerowy Aeroklubu Jeleniogórskiego

 

 ETAP I

 Rajd rozpoczęliśmy wcześnie rano o godzinie 6:30 zbiórką na lotnisku pakowanie aut towarzyszących i wyjazd na Plac Ratuszowy gdzie mieliśmy krótkie spotkanie z Włodarzami Miasta  pożegnał nas Pan Prezydent Marcin Zawiła oraz Wiceprezydenci Pani Mirosława Dzika i Pan Jerzy Łużniak . W rajdzie brała udział ekipa międzynarodowa z Polski, Danii i Belgii, za nami jedzie szybowiec w sumie 18 osób . Pierwszy etap liczył około 160 km pomiędzy lotniskami aeroklubowymi Jelenia Góra – Przylep (koło Zielonej Góry ) . Pogoda nie sprzyjała nam na początku Jelenia Góra pożegnała nas opadami deszczu które towarzyszyły nam do Lwówka Śląskiego , od Bolesławca niebo rozpogodziło się osuszając przemokniętych uczestników . Do samej Zielonej Góry słońce przeplatało się ze słońcem i deszczem mocząc uczestników w okolicy Szprotawy . Na miejscu w Przylepie zameldowaliśmy się około godziny 17-tej pokonując od 160 do 170 km  różnica spowodowała pomyłka nawigacyjna „szpica” pojechała na Nową Sól nadkładając około 10 km . Pełen etap przejechało 10 osób . Tego dnia w sumie pokonaliśmy około 2 200 km

 ETAP II

 

  Drugi etap zaplanowany był o długości około 105 km z Przylepu do Słońska .Pogoda nam sprzyjała brak opadów dużo słońca czasami podmuchy silniejszego wiatru sprawiały mały problem jak się później okazało to nie był nasz jedyny problem . Krótka trasa więc start odbył się około godziny 10-tej . I jak nic się złego nie może wydarzyć to stało się – okazało się że trasę którą wyznaczyliśmy ścieżkami i bocznymi drogami przebiegała przez poligon wojskowy który w konsekwencji musieliśmy objechać dokoła nakładając bagatela ponad 50 km  a część „szybszych” uczestników już na sam koniec pomyliło zjazd dokładając następne 10 km do Słońska dojechaliśmy w zupełnych ciemnościach grubo po 20-tej i tak cały etap pokonało 8 osób przejeżdżając od 150 do 160 km . Tego dnia w sumie pokonaliśmy około  2 000 km

 

 ETAP III

  Przygotowania do trzeciego etapu rozpoczęliśmy od wnikliwego przeanalizowania trasy aby uniknąć niespodzianek podobnych jak dzień wcześniej według naszych obliczeń wynikało że do Szczecina mamy około 120 km . Pogoda była piękna na niebie słońce i pojedyncze chmury Cumulus .                                                                                          Około Myśliborza wzruszająca chwila podczas rajdu - oddaliśmy cześć litewskim pilotom, którzy tragicznie zginęli, podczas przelotu z Nowego Jorku do Kowna.15 lipca 1933, podjęli próbę przelotu bez lądowania z Nowego Jorku w USA do Kowna na Litwie, na dystansie 7186 km, zakupionym w tym celu samolotem przystosowanym do dalekich przelotów Bellanca CH-300 Pacemaker. Samolot został nazwany przez lotników Lituanica. Po udanym przelocie nad północnym Atlantykiem, po 37 godzinach i 11 minutach lotu, samolot rozbił się 17 lipca o godzinie 0:36 w nocy w lesie w Niemczech (obecnie miejsce katastrofy znajduje się w Polsce, koło wsi Pszczelnik pod Myśliborzem). Przyczyną katastrofy były najprawdopodobniej złe warunki pogodowe, choć nie została ona w pełni wyjaśniona. Obaj lotnicy zginęli. Pokonali oni dystans 6411 km, będąc jedynie 775 km od celu.

 Do celu którym był dla nas Szczecin dotarliśmy cała grupą około godziny 17-tej czując niedosyt że to już koniec tego etapu . Pełen etap przejechało 12 osób w sumie tego dnia pokonaliśmy około 1 600 km.

 

 

 ETAP IV

 Etap ten był najkrótszy lecz nie najłatwiejszy ze Szczecina jechaliśmy bocznymi drogami czasami po przez las tak aby uniknąć dużego ruchu na drodze E65 do Świnoujścia trasa zaplanowana była na około 107 km . Pogoda na początku była dobra lecz prognozy przestrzegały nas przed burzami  i ulewami w godzinach wczesno popołudniowych    i tak się stało na około 20 km przed Wolinem niebo zasnuły ciężkie sine chmury zwiastujące problemy . Po kilku minutach rozpętała się ulewa przed którą schroniliśmy w lesie przeczekaliśmy chwilę i gdy opad trochę osłab ruszyliśmy w dalszą drogę , po przejechaniu kilku kilometrów wpadliśmy znowu w intensywny opad deszczu połączony z silnymi podmuchami wiatru . Krótki postój mieliśmy w wiosce Wikingów ogrzewając się trochę gorącą herbatą  i ogniem z paleniska . Pod tablicą Świnoujście pierwsza trójka zameldowała się o godzinie 16:20 w następującej kolejności Dania , Polska i Belgia . Pełen etap przejechało 12 osób w sumie pokonaliśmy tego dnia 1 700 km   .

 

  Piątek poświęciliśmy na zwiedzanie Świnoujścia oczywiście na rowerach w planach mieliśmy odwiedziny lotniska Heringsdorf , na lotnisko w konsekwencji pojechaliśmy popołudniu samochodem zwiedzając Muzeum Lotnicze w Hangarze Nr 10 .

 

 Sobotę poświęciliśmy na promocje lotnictwa .  Na głównym placu Świnoujścia - Placu Wolności zostaliśmy powitani przez Panią Wiceprezydent Świnoujścia Joannę Agatowską , zmontowaliśmy szybowiec PW-5 SMYK  rozpoczynając tym spotkanie z mieszkańcami Świnoujścia jak i z turystami .

 

 Podczas tych czterech dni łącznie pokonaliśmy drogę około 7 500 km , pokonując swoje słabości bijąc swoje małe rekordy i dobrze się bawiąc .

 Już planujemy Rajd Nr.II      

 

Więcej zdjęć w galerii która będzie na bieżąco uzupełniana zapraszamy

 


share